Obie dziewczynki są na etapie poznawania i interesowania się wszystkim, co je otacza, jednak fotografem – niekoniecznie…;);)
Mimo to efekt końcowy jest bardzo zadowalający, było wesoło i … nieco egzotycznie…:) Spójrzcie sami.











I znów było przesympatycznie i kolorowo, tym razem towarzyszyły nam słoneczne słoneczniki:)










Kochani, było nam bardzo miło spędzić ten czas z Wami!:) A teraz już fotki…bo jest co podziwiać!:)











Słodki 2,5 tygodniowy Oskar….jak na białej zwiewnej chmurce….:)




